Dobrze wyszkoleni żołnierze po ukończeniu praktyk w takich szkołach potrafili nawet celnie strzelać z łuku podczas pływania (w późniejszym okresie również strzelania z broni palnej). Nie wolno też zapomnieć o nauczaniu technik walki wręcz i z zbrojnej w wodzie. Przykładowo w jednej ze szkół przeprowadzano ćwiczenia polegające na utrzymaniu przez pływającego wojownika papierowego wachlarza nad linią wody, oraz czynienia tego samego podczas nieruchomego w niej stania. Przy wspominaniu o nauce pływania w zbroi, trzeba też powiedzieć o flocie japońskiej, która rozpoczęła swój rozwój, kiedy to Japończycy uświadomili sobie, że skuteczniejszą obroną przed atakiem z morza jest odparcie go już na nim samym, a nie dopiero po lądowaniu (miało to miejsce w XII wieku podczas mongolskich inwazji). Japończycy zaczęli więc konstruować okręty i w 1887 roku można było wyróżnić ich rodzajów aż czterdzieści sześć. Dwadzieścia jeden z nich służyło połowowi ryb na przybrzeżnych wodach, pozostałe natomiast do pełnomorskiej żeglugi (w tym okręty wojenne). Łodzie tak jak i wszystkie bronie, charakteryzowały się różnorodnością typów. Budowane łodzie dla użytku cesarzy, arystokracji i dla poszczególnych daimyo. Zwykli wojownicy używali z kolei bezpokładowych łodzi pozbawionych mostka. Zabierały ze sobą od piętnastu osób (dziesięciu wioślarzy, czterech wojowników i sternik) aż do trzydziestu ośmiu.  Były również łodzie mieszczące liczbę osób większą niż czterdzieści. Posiadały zarówno pokład i mostek, a zabierały do stu trzynastu osób (pięćdziesięciu ośmiu wioślarzy, kapitana, sternika i pięćdziesięciu trzech żołnierzy). Z czasem zaczęto budować jeszcze większe, zabierające do dwustu pięciu osób (setkę wioślarzy, dwóch kapitanów, trzech sterników i stu żołnierzy). Te łodzie zabierające duże liczby ludzi przeznaczone było do rozbicia wrogich jednostek po tym jak mniejsze i za razem szybsze jednostki dotarły do nich wcześniej w celu rozbicia szyku bojowego. Japońscy wioślarze w przeciwieństwie do tych z innych nacji preferowali styl wiosłowania, w którym pchali swoje wiosła, a nie ciągnęli. W trakcie trwanie wojny byli ubrani w lekkie zbroje, które dawały im ochronę podczas abordażu, w którym brali udział. Podczas zbliżania się do siebie wrogich okrętów następowała wymiana strzał przez łuczników, podczas której każda ze stron próbowała trafić kapitana, sternika, lub żołnierzy. Po zbliżeniu się okrętów na odległość pozwalającą na zawieszenie pomiędzy pokładami pomostu czyniono to i żołnierze wraz z wioślarzami ruszali do walki, którą można określić mianem okrutnej rzezi. Ci, którzy wpadli do wody musieli liczyć na własne umiejętności pływackie. Żołnierze będący w stanie pozwalającym na to, ratowali swoich przełożonych i przyjaciół. Te bitwy morskie stanowiły poważny powód do podnoszenia swoich kwalifikacji w zakresie pływania w zbroi.
|